Sprawdź, gdzie zrobisz badanie

Nietolerancje pokarmowe

Czy wiesz, że odkryto, iż to, co dla jednego może być zdrowe, u drugiego może wywoływać choroby?

Nietolerancja pokarmowa to ukryte reakcje organizmu, na które – jak podają najnowsze badania – cierpi ponad 45% populacji. Wywołują one niewłaściwą odpowiedź organizmu na niektóre pokarmy, co jest przyczyną wielu dolegliwości zdrowotnych.

Oznacza to, że od tego, co jesz, zależy Twoje zdrowie. Istnieją produkty spożywcze, które są dla Ciebie szkodliwe i mogą działać jak trucizna, podczas gdy drugiej osobie mogą nie szkodzić.

Objawami nietolerancji pokarmowej są m.in. ostre bóle głowy, zespół nadwrażliwych jelit, migreny, problemy skórne czy niedomagania układu oddechowego. Mogą się one pojawić dopiero kilka godzin albo nawet kilka dni później od zjedzenia szkodliwego dla Twojego organizmu pokarmu, dlatego nietolerancja pokarmowa uznawana jest za utajoną podstawę wielu schorzeń. Nierozpoznana nietolerancja pokarmowa może prowadzić do groźnych chorób cywilizacyjnych XXI wieku, takich jak m.in. nadwaga, nadciśnienie, cukrzyca, choroby autoimmunologiczne: choroby tarczycy (choroba Hashimoto), reumatoidalne zapalenie stawów, stwardnienie rozsiane, łuszczyca. Jest też częstą przyczyną niewłaściwych diagnoz lekarskich – w efekcie leczy się objawy zamiast przyczyny dolegliwości.

Nietolerancja pokarmowa

Test na nietolerancje pokarmowe warto wykonać także u osób, które mają stwierdzone już niektóre choroby, np. jelit. Zaliczymy do nich zespół jelita drażliwego, czyli chorobę, na która cierpi nawet co czwarta kobieta w Polsce, a także choroby takie jak zespół Leśniowskiego-Crohna oraz wrzodziejące zapalenie jelita grubego. Badania wskazują, że osoby trzymające się diety eliminacyjnej na podstawie wyników badania w kierunku nietolerancji pokarmowej, lepiej reagują na leczenie farmakologiczne, czyli lepiej wracają do zdrowia przyjmując leki przepisane od lekarza prowadzącego niż osoby, które przyjmują te same leki, ale nie korzystają z zaleceń diety eliminacyjnej. Do takich samych wniosków doszli też naukowcy badający problem uporczywych migren i depresji.