Sprawdź, gdzie zrobisz badanie

Testy do domowego użytku vs. badania laboratoryjne. Co wybrać?

 

1.Diagnostyka laboratoryjna nietolerancji pokarmowych

Zastanawialiście się kiedyś, kto pracuje w laboratorium i z jak dużą odpowiedzialnością się ta praca wiąże? W laboratoriach przestrzega się ściśle określonych procedur. Pod każdym wynikiem badania widnieje podpis i pieczątka osoby z tytułem diagnosty laboratoryjnego. Tym samym mamy pewność, że z pełną odpowiedzialnością poświadcza on, iż badanie zostało wykonane zgodnie z procedurami i nie popełniono żadnego błędu. Wynik, przed ostatecznym wydaniem pacjentowi, jest jeszcze autoryzowany, czyli sprawdzany przez inną doświadczoną osobę. W czasie wykonywania oznaczeń dokonuje się także tzw. kontroli negatywnej, dzięki czemu diagności laboratoryjni są pewni, że żaden niepowołany czynnik nie wpłynął na wynik badania i jest on w pełni wiarygodny. Testy na nietolerancje pokarmowe posiadają dodatkowo pasma kalibratora, które pozwalają na bezbłędne określenie intensywności reakcji. Laboratoria są również zobowiązane do wykonywania kontroli wewnątrz- i zewnątrzlaboratoryjnych, dzięki czemu pracujące tam osoby są pewne, że działają zgodnie ze standardami.

Także producenci odczynników, z których korzystają laboratoria, muszą spełniać określone normy. Zgodnie z dyrektywą Parlamentu Europejskiego 98/79/EC, by test trafił do obrotu, konieczne jest uzyskanie znaku CE oraz IVD (ang. in vitro diagnostics), co stanowi potwierdzenie spełnienia wszystkich wymagań.

Zlecenie badania w laboratorium umożliwia także oznaczenie tzw. paneli rozszerzonych, w których jednorazowo zbadamy nawet ponad 200 produktów. Jeżeli korzystacie z badań za pośrednictwem Internetu, zawsze pytajcie, czy test jest wykonywany na terenie Polski, dzięki czemu macie pewność, że laboratorium jest zobligowane do przestrzegania krajowych i europejskich norm.

2: Testy do użytku domowego (kasetkowe).

Na pierwszy rzut oka wydaje się, że jest to dużo wygodniejsza opcja. Wystarczy kupić test do użytku domowego i możemy go wykonać w dogodnym dla siebie momencie. Studiujemy instrukcję, dzięki której dowiadujemy się, do czego służą poszczególne buteleczki i jak poprawnie przeprowadzić cały test. Wszystko jest dokładnie opisane i nie powinno być problemu z wykonaniem badania. Przechodzimy do czynów i okazuje się, że wcale nie jest to takie proste. Trudno samemu nakropić krew do kapilary, krew zaczyna krzepnąć. W końcu jednak się udaje. Pełni napięcia przechodzimy przez wszystkie etapy i czekamy na rezultat. Jeżeli sami odczytujemy wynik, np. intensywność zabarwienia, odczyt jest subiektywny, a więc narażony na błędy, bo każdy widzi nieco inaczej, zwłaszcza gdy wykonujemy takie badanie po raz pierwszy w życiu. Jak w każdej czynności, tak i tu wprawa przychodzi wraz z doświadczeniem. Zaczynamy się coraz bardziej stresować, bo choć czas odczytywania wyników już minął, my dalej się zastanawiamy, jak odczytać bledsze pola, a tu zaczynają się pojawiać zabarwienia w innych miejscach. Jesteśmy jednak zdani wyłącznie na siebie. Testy domowego użytku w kierunku nietolerancji pokarmowych są jak test ciążowy, stanowią podpowiedź, ale nigdy nie zastąpią badania w laboratorium.

Wniosek

Jeśli chodzi o rzecz tak cenną jak nasze zdrowie, lepiej zaufać fachowcom. Wystarczy znaleźć odpowiednie laboratorium w wyszukiwarce i wybrać się na krótkie pobranie krwi. I pamiętajcie – nie trzeba być na czczo.